Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 660 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O moim bloogu

O tym jak radzić sobie z rozłąką, gdy wyjeżdża jedna osoba, oraz jak sobie radzić będąc razem w obcym kraju z dala od rodziny..najwięcej o podróżach ale i o kulinariach.. smutkach i radościa...

więcej...

O tym jak radzić sobie z rozłąką, gdy wyjeżdża jedna osoba, oraz jak sobie radzić będąc razem w obcym kraju z dala od rodziny..najwięcej o podróżach ale i o kulinariach.. smutkach i radościach.. jednym słowem o życiu małżeństwa z delegacją w tle :)

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Cenny dar - WODA

czwartek, 29 czerwca 2017 14:39

Od momenty przyjazdu w każdym miejscu jesteś informowany o krytycznym stanie wody w Kapsztadzie. Co to spowodowało ? Prawdopodobnie zwiększające się zużycie oraz brak deszczu.
Od 1 czerwca 2017 został wprowadzony 4 poziom w czteropoziomowej skali :

"Cape Town has four levels of water restrictions:

  • Level 1: Normally in place
  • Level 2: Applicable when dam levels are lower than the norm
  • Level 3: Applicable when dam levels are very low
  • Level 4: Applicable when dam levels are critically low "   (źródło)

Poziom 4 stosowany kiedy poziom tamy jest krytycznie niski, co w praktyce oznacza 24,5 % na dzień 26 czerwca 2017 podczas gdy w zeszłym roku było to 35 % a w 2015 ponad 50% .

Jaka jest różnica w praktyce możecie zobaczyć na filmiku:

 

 

 

 

 

 

 

 

Przerażające prawda?

Ale co to oznacza dla Nas jako turystów?

Przyjrzyjmy się jakie są restrykcje  na 4 poziomie:

 

"Level 4 water restrictions include the following:

  • No hosing down of paved surfaces with municipal drinking water.
  • No irrigation/watering with municipal drinking water allowed.
  • No washing of vehicles and boats with municipal water. (Commercial car washes may apply for permition.) 
  • Private swimming pools may not be topped up or filled with municipal drinking water.
  • Use of portable play pools prohibited.
  • Water features may not use municipal drinking water. "

 

 

 

Co oznacza w praktyce, że ogrody nie mogą być podlewane (chyba, że masz własną wodę lub deszczówkę) także ogrody miejskie oraz pola golfowe. Nie czynne są baseny, a także prysznice przy plażach. Nie można myć aut/ łodzi - myjnie muszą obiegać się o pozwolenie.  Nie można używać przenośnych basenów. Nie czynne są fontanny miejskie a także hotelowe i prywatne. Więcej znajdziecie TU.
Dodatkowo od 1 lipca 2017 wprowadzono nowy taryfikator wody, by bardziej zmobilizować ludzi do oszczędzania.
Nałożono również "obowiązek" (w dokumentach użyte jest stwierdzenie silnie zachęcamy ;)) użycia nie więcej jak 100 litów dziennie na osobę a 350 na gospodarstwo.

 

 

 

Co to oznacza dla Nas  ?

To że nie będą czynne baseny i prysznice na plaży- to najważniejsze w punktu widzenia turysty. Dodatkowo choć nikt nas nie zmusi jesteśmy zachęcani i proszeni o oszczędzanie wody w każdym miejscu w jakim jesteśmy.

w wielu miejscach można znaleźć zestaw rad jak oszczędzać wodę. Postanowiłam poszukać więcej, gdyż woda jest bardzo cenna i może warto zacząć o nią należycie dbać.
Kapsztad z tego wodnego kryzysu będzie wychodził koło 2 lat . Nie pomogą tylko deszcze. Okres największych deszczy niedługo się kończy a właśnie jestem w Kapsztadzie i muszę powiedzieć , że od 2 tygodni padało tylko raz i to słabo. W Kapsztadzie szukają rozwiązań, pewnie wybudują nową tamę i może będą odsalać wodę z oceanu. Niestety stan poziomu wody się nie poprawia a wręcz pogarsza więc może to skutkować czasowym odłączaniem wody (moje przypuszczenia) . Muszą działać szybko.

 

Ja jako rezydent stosuję się do zaleceń starając się zużywać mało wody.
Jak ?

piorąc tylko pełen załadunek, myjąc naczynia jak mam ich więcej a czasem z chłodnej wodzie, gdyż ciepła pojawia się dopiero po dłuższej chwili. Wyłączam wodę jak myję zęby i takie tam małe dobre uczynki. Poprosiłam o sprzątanie raz w tygodniu a nie codziennie w tym zmianę ręczników. Nie jem mięsa.
Małe , ale wierzę , że w większej skali mają znaczenie. Można się jeszcze nie myć ;)

 

DSC_6936na.jpg

 

 

 

 

53c97add753ea9db0a528b8e9b1143b3.jpg

 

 

2c0d654dd706095d5169851a4043acf8.jpg

 

 

20170623_145454.jpg

 

 

a168935e9d09fc4305e5d6f7d09fa1ed.jpg

 

 

0d67b8b45107a4e2ce155363aad03d9a.jpgźródło pinterest

 

Więcej znajdziecie na stronie .

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zima w Kapsztadzie

poniedziałek, 26 czerwca 2017 17:27

Zima w Kapsztadzie jest łagodna,ale temperatura zróżnicowana a pogoda zmienna tak więc wyjeżdżając do Kapsztadu a takim terminie przygotujcie się.

Na co?

- Na mocne słońce, które podobne jest do naszego wiosennego, silnego i potrafiącego nieźle nabroić na skórze!
Pomimo, iż temperatura oscyluje średnio koło 15 stopni to zdarzają się dni z 20 stopniami ale uwierzcie , że nawet te 15 zawieszone nisko na niebie popołudniu daje się odczuć silniej.
- Wiatr.
Zawsze. Jesteśmy na wybrzeżu oceanu, wiało będzie zawsze mniej lub bardziej. Jeśli masz wrażliwe uszy zabierz ze sobą nauszniki, opaskę lub cienka czapkę. Dobrze sprawują się także słuchawki :)
Szalik, apaszka lub komin to niezbędny atrybut w Kapsztadzie.
-Deszcz.
Miesiące zimowe są miesiącami w które najwięcej pada. Dodaj do tego wiatr = parasolka może nie wystarczyć zabierz porządną kurtkę.
-Chłód.
Sama sobie przeczę co ? :)
Pogoda wygląda tu tak jak u nas w wiosnę. Rano zimno, od południa coraz cieplej, koło 15 bardzo ciepło po czym jak tylko zajdzie słońce zimno nawet do 0 stopni. W dni kiedy nie ma słońca temperatura będzie niższa i niżej odczuwalna. Nie musisz brać kurtki zimowej choć Afrykańczycy w takich chodzą, maja nawet wełniane czapki :) Ale każdy kto przeżył prawdziwą zimę podejdzie do tego z uśmiechem.
Jeśli jesteś dużym zmarzluchem zabierz kurtkę przechodnią, ciepłe swetry i szalik lub ubrania które możesz nosić warstwami.

 

A teraz fakty jeśli wolisz sam zdecydować.
- Obecna temperatura : (czerwiec -lipiec 2017 )

DZIEŃ 13'-20'
Noc( w tym wieczór który jest ok 18) 8'-3'

 

Dodam, iż w mieszkaniach w Kapsztadzie nie ma grzejników a ściany są cienkie jak z kartonu. Jest klimatyzacja, ale jeśli nie lubisz spać gdy klimatyzacja wieje ci po głowie ciepłem przygotuj ciepłą piżamę, bo w nocy w mieszkaniach jest niewiele cieplej jak na dworze :)
Twoje stopy podziękują także za klapki lub ciepłe skarpety :)

 

Co do kąpieli w oceanie jeśli przeszła Ci taka myśl przez głowę.
Ocean w tym regionie jest o dziwo cieplejszy w okresie zimowym ze względu na cieplejsze prądy, które tu dochodzą ,ale temperatura wody ma około 12 stopni więc zabierz ze sobą piankę, na miejscu wypożycz deskę i naucz się serfować. To bardzo popularne zimą!

 

 

DSC_6785na.jpg

 

 

 

DSC_6920na.jpg

 

 

 

DSC_6912na.jpg

 

 

 

DSC_7076na.jpg

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dwa światy Kapsztad

poniedziałek, 14 listopada 2016 19:16

Ludzie biali, szczególnie tacy , którzy pracują w zawodach profesjonalnych jak lekarz specjalista, informatyk itd wiodą tu bajeczne życie.. Sprzyjający klimat, piękno natury, ocean, ceny porównywalne z polskimi a zarobki większe..
Widać tu przepiękne wille z basenami i służbą położone blisko oceanu, olbrzymie domy odgrodzone drutem kolczastym, płotem elektrycznym, ekskluzywne osiedla za 2 metrowym murem.. Wieczorami wypady do restauracji w weekend jachtem w ocean.. Na autostradach widać drogie auta a tuż obok nich stare rozlatujące się pickupy z dziećmi lub pracownikami w przyczepie..
Tak blisko a tak daleko..
Te życie zupełnie różne od życia czarnoskórych, które często toczy się w slumsach a dzielą te światy często metry..

 

Południowa Afryka wychodzi z czasów apartheidu, ale zmiany potrzebują czasu, szczególnie te zmiany mentalne..
W Kapsztadzie zauważyłam dużą różnicę między bogaczami a biednymi.. istną przepaść.. Nie ma średniej klasy.. jest bogactwo i bieda.. i to często oba skrajne..
Pomyślicie "co z tego? wszędzie tak jest!" Może i tak, ale wszędzie bieda i bogactwo tyczy się tych samych ludzi.. Tu nie do końca.. Bogaci to zazwyczaj biali (niewielu widziałam bogatych czarnoskórych), który przyjechali tu w latach apartheidu , lub przyjechali po nim.. A biedni to czarnoskórzy , rdzenni mieszkańcy Południowej Afryki..Którzy jeszcze nie tak dawno pracowali jako niewolnicy, byli dyskryminowani na każdym kroku .. czy to w porządku ?

 

Żeby dowiedzieć się więcej i zgłębić dlaczego tak jest zgłosiłam się na zwiedzanie jednej z lepszych dzielnic slumsów. Dochód ze zwiedzania idzie na poczet lokalnej społeczności.
Przewodnik dużo opowiedział mi o tym jak łatwo się tu znaleźć a jak ciężko wydostać..że owszem prawo się zmieniło i bardziej dba się o równość rasową, ale równość oznacza, że ramię w ramię mogą stanąć dobrze wykształceni ludzie różnych ras i starać się o tą samą posadę.. Problem w tym , że edukacja w RPA jest płatna choć obowiązkowa ( dopiero studia są bezpłatne) i wielu ludzi po prostu na nią nie stać.. Bez edukacji nie mogą zdobyć lepszej pracy , zapewnić lepszego bytu ani sobie i ani swoim potomkom i koło się zamyka..
Ludzie czarni wykonują najgorsze i najgorzej płatne prace, wielu ludzi nie ma pracy lub pracuje dorywczo.. warunki w takich slumsach są skrajne.. "dom" wielkości ok 2/3 metry jeden obok drugiego, brak wody w domach. Istnieją tylko łaźnie publiczne z bieżącą woda, które zapewnia państwo.
Ludzie w slumsach to ludzie czarni.. jak spytałam czy są jacyś biali to się przewodnik zaśmiał..Brak równości społecznej będzie tu trwał jeszcze jakiś czas..
Może moje widzenie tego świata było przerysowane , to nie jest tez tak, że nie ma biednych białych i nie ma bogatych czarnych, oczywiście.. Ale ten podział , na prawdę jest mocno zauważalny.. Chcę wierzyć, że potrzeba czasu i wszystko się ułoży, że różnice rasowe się zatrą i czarni będą mieli lepsze szanse na normalne życie na własnej ziemi.. Szczególnie , że to "my" czarni zgotowaliśmy im takie życie..


Ludzie z biednych społeczności mają w sobie olbrzymie pokłady kreatywności kreatywności i są to ludzie o zdolnościach manualnych.. Robią biżuterię, malują obrazy, zmieniają śmieci w dzieła sztuki.. Robią rzeźby ze starych karoserii, czy zmieniają torebki po herbacie w kolczyki, torebki czy malowidła.. Nic tam się nie zmarnuje.. Wszak z tego co znajdą budują swoje domy i je wyposażają.. Wiele organizacji używa tej kreatywności, by wspomóc lokalną ludność.. Ja sama zakupiłam masę rzeczy wiedząc , że tym samym Ci ludzie mają "pracę" ..

 

Kiedy o tym wszystkim myślę robi mi się smutno.. Dlatego, że nie wyobrażam sobie żyć bez bieżącej wody, łazienki, nie mieć dostępu do edukacji..
W Kapsztadzie niemalże jak w Indyjskich kastach.. jak urodzisz się w slumsie masz niewielkie szanse na godne , dostatnie życie.. Bez pieniędzy, edukacji, domu wszelkie Twoje marzenia odpływają wraz falami wgłąb oceanu..
Smuci mnie, ze są takie miejsca a zobaczenie ich na żywo pozostawiło w moim sercu ranę..bo to ludzie ludziom zgotowali ten los..

 

Poniżej dwa światy..
Zobaczcie poniżej..

P9010125.jpgNajwiększe centrum handlowe w Kapsztadzie..

 

 

 

P9020190.jpgOsiedla domów założone nad kanałami..

 

 

 

P9040423.jpg

 

 

 

P9040425.jpg

 

 

 

P9141026.jpgNa balkonach są baseny,

 

 

 

P9141027.jpg

 

 

 

P9141028.jpg

 

 

 

P9141044.jpgNajdroższe nieruchomości całe położone na skarpie. Wjazd i parking od wysokości ulicy, całość nieruchomości położona poniżej z bajecznym widokiem..

 

 

 

P9141102.jpgPort jachtowy wraz z osiedlem.

 

 

DSC_0975na.jpg

Płot elektryczny.

 

 

 

 

P9110857na.jpgSlumsy, które mijaliśmy.. Każdy inny, ale łączy je jedno- bieda i surowe warunki bytowania.

 

 

P9110856na.jpg

 

 

P9171243_1.jpg

 

 

 P9171229.jpg

 

 

DSC_2310na.jpgTu wyraźnie widać bliskość dwóch światów w pobliżu dużego osiedla luksusowych domów widać malutkie "dziuple" slumsów..

 

DSC_1845na.jpg

 

 

DSC_2286na.jpg

 

 

DSC_2305na.jpg

 

 

DSC_2293na.jpg

 

 

DSC_2303na.jpg

 

 

DSC_2279na.jpg

 

 

DSC_2281na.jpg

 

 

DSC_2296na.jpg

 

 

DSC_2287na.jpg

 

 

DSC_2289na.jpgTu miejsce wspólnej łazienki z bieżąca wodą.

 

 

DSC_2300na.jpgStolarz.

 

 

 

DSC_2291na.jpg

Czy te dzieciaki wiedza , że istnieje inne życie?

 

 

DSC_2273na2.jpg

 

 

 

 

DSC_2294na.jpg

 

 

 

DSC_2288na.jpg

 

 

DSC_2284na.jpg

 

 

 

 

DSC_2299na.jpg

 

 

 

 

DSC_2363na.jpgWidać różnicę ?

 

 

DSC_2286na.jpg

 

 

DSC_0975na.jpg

 

 

DSC_1845na.jpg

 

 

DSC_2279na.jpg

 

 

DSC_2281na.jpg

 

 

DSC_2296na.jpg

 

 

DSC_2283na.jpg

 

 

DSC_2287na.jpg

 

DSC_2289na.jpg

 

 

DSC_2286na.jpg

 

 

DSC_2300na.jpg

 

 

DSC_2291na.jpg

 

 

DSC_2283na.jpg

 

 

DSC_2305na.jpg

 

 

DSC_2303na.jpg

 

 

DSC_2293na.jpg

 

 

Zapisz

Zapisz


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Jedzenie poza "domem" w Kapsztadzie(nowe zdjęcia)

czwartek, 22 września 2016 10:24

Dziś, po miesiącu jedzenia kolacji w restauracjach mogę się wypowiedzieć na ten temat obszerniej. Codziennie jedliśmy kolacje w restauracji. Mój mąż wraz z współpracownikiem wracali z pracy późno i naszą jedyną odskocznią było wychodzenie do restauracji. Normalnie zawsze w delegacji gotuję, ale tu ugotowałam tylko jedną kolację choć nie ma problemu z kupnem wielu produktów.

Rodzaje restauracji.

Jakie restauracje można znaleźć w Kapsztadzie? Najróżniejsze. Najbardziej popularne to takie podające owoce morza, ryby, sushi oraz włoskie. Większość restauracji serwuje także steki. Kuchnię typowo Afrykańską jest trudniej znaleźć. Ale jest kilka. Podczas naszego pobytu byliśmy nawet w restauracji greckiej więc jak widzicie różnorodność pełna. Jest też świetne miejsce w waterfroncie (Victoria i Alfred Waterfront) gdzie w jednym budynku jest centrum wyrobów handmade i lokalnych a w drugim uliczne tradycyjne jedzenie- można tam dostać tatar z krokodyla czy tortille ze strusiem.

Jakie ceny?

Wychodzimy zawsze w trójkę i nie zapłaciliśmy nigdy więcej niż 1000 randów co jest równe 270 zł(90 na osobę) a zazwyczaj jest to kwota koło 700 randów =190zł (63) . W skład naszych posiłków wchodziło zawsze danie główne, zawsze napoje ( piwa, wino, espresso na koniec) , czasem przystawka, czasem deser.
Przykładowo za główny posiłek trzeba zapłacić między 70-150 randów co oznacza kwotę między 19 a 40 zł. Są oczywiście i tańsze i droższe- mówię o standardowej półce.
Napoje: kawa zazwyczaj między 19 a 25 randów = 5 zł - 7 zł czyli tanio.
sok świeżo wyciskany to koszt 30-50 randów = 8- 13 zł
Piwo duże to koszt koło 25-35 randów = 7 - 9,5 zł
Wino to koszt ok 35-50 za kieliszek ( wino średnia półka lokalne ) 9,5 - 14 zł
Przelicznik jest prosty  10 rand to 2,7zł zdjęcie przykładowej karty poniżej.

 

 

OI000191-01.jpeg

 

 

 

 

OI000190-01.jpeg

 

 

 

 

Jedzenie.

Serwowane jedzenie jest dobre. Restauracje raczej dobrej jakości. Tylko raz trafiliśmy do miejsca gdzie ewidentnie nam nie smakowało. Co zauważyłam po tych 4 tygodniach w Kapsztadzie ciężko zjeść dobrą sałatkę i napić się dobrej kawy. Jest to dla mnie całkowicie absurdalne, że kraj który ma tak blisko plantacje kawy nie potrafi jej serwować. Często zdarzało się , że latte dostałam zagotowane ( było tak dramatycznie gorące , że nie dało się pić) a espresso za zimne. Nie mają kultury picia kawy. Co nie oznacza, że piją niekulturalnie, tylko , że nie ma tego w ich kulturze.
Sałatki, które zamawialiśmy też często były porażką.. tylko w jednej restauracji notabene włoskiej są dobre sałatki.
Ja nie jestem typem próbującym nowych rzeczy namiętnie, ale moi towarzysze i owszem . Najdziwniejsze czego spróbowali to ogon wołowy lub ogon innego afrykańskiego zwierzęcia. Oraz robaki zapiekane w pomidorach. Do tego pieczonego spingbroka ( rodzaj antylopy), i strusia, który może nie jest jakimś dziwactwem. W weekend chcą spróbować carpaccio z krokodyla i inne mięsa typowo afrykańskie. Ja raczej sobie podaruję.

 

 

 

 

 

OI000194.jpg

 

 

 

OI000181.jpg

 

 

 

 

OI000180.jpg

 

 

 

 

OI000178.jpg

 

 

 

 

OI000179.jpg

 

 

 

 

OI000193.jpg

 

 

 

 

OI000192.jpg

 

 

 

 

OI000182.jpg

 

 

 

 

OI000173.jpg

 

 

 

 

OI000172.jpg

 

 

 

 

OI000171.jpg

 

 

 

 

OI000177.jpg

 

Napiwki.

Miałam zrobić zdjęcie rachunku , żebyście widzieli. Uzupełnię ten wpis o te zdjęcie ( dziś zrobię), gdyż pod kwotami jest miejsce na wpisanie napiwku i podsumowanie całości. W "tradycji " jest dawanie 10% napiwku.

 

Płacenie kartą.

Płacenie kartą nigdy nie stanowiło tu problemów. Tylko w niewielu miejscach nie mają czytników. Nie ma problemu podzielenia rachunku na dwie kwoty. Nigdy nie mieliśmy rachunku dzielonego ani osobnego, sami sobie to liczyliśmy i prosiliśmy o "ściągnięcie" z karty poszczególnych kwot tak, by całość się zgadzała.

 

Do rachunku zawsze dostaje się cukierki- zazwyczaj miętówki.

 

Co mnie zaskoczyło?

Jestem socjologiem i obserwatorem, więc to co wpadło mi w oko to to , że kelnerzy obsługują najpierw mężczyzn. Nie jest to w stu procentach przypadków , ale jest to całkowita większość. sprawdzałam nawet ostatnio czy może nie jest to losowe lub uzależnione od łatwości podania. Czyli nawet jak siedziałam jako pierwsza dla kelnera dostawałam jedzenie, sztućce i napoje ostatnia. Oczywiście nie oburzam się na to czy nie mówię ,że jest to złe. Jestem socjologiem, więc jest to dla mnie ciekawostka :) Szczególnie, że panowie będący ze mną na kolacji to gentlemani i zawsze pierwsza wchodzę, pierwsza zamawiam itd.

 

OI000189-01.jpeg

 

 

 

 

 

OI000195-01.jpeg

 

 

OI000196-01.jpeg

 

 

 

OI000200-01.jpeg

 

 

 

DSC_0600na.jpg

 

 

 

 

DSC_0610na.jpg

 

 

 

 DSC_0605na.jpg

 

 

 P9241565.JPG

 

 

P9241566.JPG

 

 

P9241580.JPG

 

 

P9241582.JPG

 

 

P9241589.JPG

 

 

20160922_212006.jpgTu rachunek, widzicie ceny można przeliczyć łatwo. Dodatkowo zawsze jest miejsce na napiwek, bo jest to w zwyczaju, by dawać 10% napiwku.

Zapisz

Zapisz


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

RPA kraj fruwających piekności

czwartek, 15 września 2016 14:50

DSC_1343na.jpg

 

 

 

 

DSC_2369na.jpg

 

 

 

 

DSC_2049na.jpg

 

 

 

 

DSC_2249na.jpg

 

 

 

 

DSC_2235na.jpg

 

 

 

 

DSC_2228na.jpg

 

 

 

 

DSC_2145na.jpg

 

 

 

 

DSC_2135na.jpg

 

 

 

 

DSC_2115na.jpg

 

 

 

 

DSC_2034na.jpg

 

 

 

 

DSC_1936na.jpg

 

 

 

 

DSC_1931na.jpg

 

 

 

 

DSC_1910na.jpg

 

 

 

 

DSC_1905na.jpg

 

 

 

 

DSC_1890na.jpg

 

 

 

 

DSC_1396na.jpg

 

 

 

 

DSC_1347na.jpg

 

 

 

 

DSC_1262na.jpg

 

 

 

 

DSC_2009na.jpgrezerwat ptaków pośrodku osiedli.. ptakom najwyraźniej towarzystwo człowieka nie przeszkadza.. :)

Zapisz


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz