Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 660 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O moim bloogu

O tym jak radzić sobie z rozłąką, gdy wyjeżdża jedna osoba, oraz jak sobie radzić będąc razem w obcym kraju z dala od rodziny..najwięcej o podróżach ale i o kulinariach.. smutkach i radościa...

więcej...

O tym jak radzić sobie z rozłąką, gdy wyjeżdża jedna osoba, oraz jak sobie radzić będąc razem w obcym kraju z dala od rodziny..najwięcej o podróżach ale i o kulinariach.. smutkach i radościach.. jednym słowem o życiu małżeństwa z delegacją w tle :)

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Co przywieźć sobie z Japonii ??

wtorek, 03 stycznia 2017 14:50

Pewnie wielokrotnie zastanawialiście się nad tym co można sobie przywieźć z Japonii..
Opcji jest wiele, bo oferta rzeczy, które są egzotyczne i niedostępne w Europie jest długa..
Ale kobiety na pewno na pierwszy rzut obstawiają kosmetyki tak pięknych, wiecznie młodych i zadbanych japonek..

Ja będąc w Japonii prawie rok przetestowałam wiele kosmetyków..
Początkowo przywoziłam swoje z Polski i bałam się przetestować te Japońskie, ale z czasem zaczęłam się otwierać, szperać w internecie i testować nowe rzeczy..

Moje typy testowane i używane przez około rok:
Z całą pewnością mogę polecić firmę Hada Labo przetestowałam kilka produktów cechują się dobrą jakością i ceną.

20170103_115755.jpg

Moje produkty wraz z kotem, który bardzo chciał być na zdjęciu.

Od lewej:

Kot Jan :)

Kaminomoto- Mój top z top.. Jeśli miałabym wybrać tylko jedną rzecz, którą przywiozę z Japonii to będzie właśnie Kaminomoto ! Ziołowa wcierka do skóry głowy powodująca odżywienie, odkażenie skóry i co ciekawe bardzo szybki wzrost włosów ( u mnie dwukrotnie większy). Na wypadanie, na łysienie, na łupież i inne problemy z włosami i skórą głowy.

 

Hada Labo seria przeciwzmarszczkowa lotion i mleczko.
Hada Labo stworzyła cały system stosowania jej produktów i jest zupełnie różny od tego, który znamy z europy. Jest to system wielu kroków. Może się wydawać, że "kto ma na to czas", ale nie zajmuje to więcej niż ta standardowa, gdyż produkty są lżejsze i stosuje się je po sobie. Nie przypadł mi do gustu produkt do demakijażu, może dlatego, że w domu na co dzień używam kolagenu do zmywania makijażu, który jest wydajny i usuwa makijaż szybko.
Z hada Labo mam też mydło do twarzy nawilżające, jest dobre , ale spektakularnych rezultatów nie można się tu spodziewać po stosowaniu tylko jednego produktu z serii - one są stworzone, by działać razem i się uzupełniać i tak to "mydło" świetnie sprawdzało się po olejowym demakijażu.
Z mleczka i lotionu, które używam jestem bardzo zadowolona!
Lotion/tonik to taka woda, która jak mogło by się wydawać nie jest do ocierania twarzy wacikiem, tylko do wklepania w twarz. Dla mnie ideał. Nienawidzę kremów ciężkich i takich , które czuje na twarzy. To jest woda ze składnikami odżywczymi.. wklepuję i idę spać. Tyle. Jak jest zima lub mam bardziej suchą buzię wklepuję jeszcze mleczko, które jest równie lekkie. Dla mnie opcja idealna choć moja skóra ma skłonności do mocnego przesuszania!

HL_skincare_daily.jpg

20170103_135243.jpg

lotion po prawej mleczko po lewej :)

 

 

Następny Shiseido Tsubaki.
Wiele pozytywnych opinii w internecie przekonało mnie do kupna choć na półce było dużo tańszych produktów. Powiek jedno.. Moja fryzjerka, która opiekuje się moimi włosami od 10 lat była zszokowana, kiedy przyszła ze świeżo umytymi włosami do niej. "jak nie Twoje włosy" powiedziała- były gładkie i  błyszczące. Używam tylko odżywki, ale i tak sprawdza się w 100% . Jak macie cienkie włosy może być za ciężka, ale na moje zniszczone włosy działa cuda! Opakowanie 500ml starczyło mi na prawie rok! Dlatego teraz zamówię ja ponownie choć cena 60 zł z pewnością nie jest zachęcająca :) (Orginalna cena w Japonii to poniżej połowy tej ceny!)

 

Złoty krem na przodzie. Nawilżający krem przeciwzmarszczkowy. Konsystencję nie można nazwać kremem- to żel. Wchłania się expresowo i nawilża idealnie! Jedynie czego mu brakuje to wydajność :(
Nie wiem jaka to firma ale przedstawiam wam zdjęcie będzie może prościej. Kosztował koło 3000yenów.
20170103_135035.jpg

20170103_135102.jpg

 

Lotion z witaminą C- przyznam jeszcze nieużywany. Mam produkty, które muszę wykończyć. Jak je wykończę sprawdzę magiczną moc witaminy C ;)

Produkt zielony- Hada Labo po raz kolejny. Lotion do cery z problemami. Stosuję rzadko, bo mam dobrą cerę. Lotion ma alkohol- i ten stosują z wacikiem bo ciężko mi sobie wyobrazić zalania twarzy alkoholem.
Pomaga na drobne problemy ze skórą. Stosuję rzadko i miejscowo.

Mydło do twarzy wybielające. Rozświetla i ładnie oczyszcza skórę. Nie bójcie się produktów wybielających. Nie będziecie mieć białej skóry tylko bardziej świetlistą. To nie jest chemiczne wybielanie tylko zazwyczaj poprzez zastosowanie witaminy C.

 

Detclear peeling tańsza wersja peelingu aqua. nie jest superwydajny ale naprawdę super oczyszcza i usuwa martwy naskórek!

20170103_135357.jpg

 

Ostatnie jest mydło do skóry nawilżające które opisałam na początku.

 

Na przedzie ta kostka to paczka maseczek! Zastanawiacie się pewnie jak kostka! No tak.. maseczki japońskie to materiał nasączony tym co najważniejsze. Nie pokażę wam jak wygląda na twarzy znajdziecie w necie na pewno. Dlaczego nie pokażę? bo wygląda to jak z horroru :)
Dlatego po oczyszczeniu twarzy zakładam w wannie gdzie nikt mnie nie widzi i nie muszę w niej chodzić- nie jest to wygodne. Maseczka jest super bo znowu- nie jest to gęsty krem tylko materiał nasączony wartościami.

20170103_135338.jpg

 


maseczka-bawelniana.jpgźródło

 

20170103_135549.jpgDodatkowy gadżet- szczoteczka do mycia twarzy. Delikatna acz skuteczna:)

 

Jeśli macie pytania- śmiało :)

 

Zapisz


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Fakty o Japonii, które Cię zaskoczą!

czwartek, 21 stycznia 2016 9:55

1.Zupka instant potocznie nazywana Chińską została wynaleziona w Japonii! Wynalazł ją Japończyk Momofuku Ando i po raz pierwszy pojawiła się na rynku w 1958 roku pod szyldem jego firmy o nazwie Nissin foods. Firma ta działa prężnie do dziś, a w całej Japonii jest kilka muzeów poświęconych właśnie tej potrawie!

 

2.Japończycy uwielbiają piwo! Jest to numer jeden wśród alkoholi. I co ciekawe potrafią go wypić naprawdę dużo (nie porównywałabym tutaj umiejętności Polaków)

 

3.Sprzęt elektroniczny w Japonii nie jest tańszy. Według moich "badań" wynika iż sprzęt nie tylko nie jest tańszy, czasami jest dużo droższy. Sprzęt przewidziany na Japonię, także różni się czasem od tego na rynek europejski- czasem można znaleźć sprzęt, którego w europie nie ma i nie będzie- za odpowiednią cenę, niestety.

 

4. Pralki japońskie piorą tylko w zimnej wodzie.

 

5. Japończycy jedzą bardzo dużo jajek a w większości są to surowe jajka, które dodają do zup czy ryżu.

 

6.W Japonii domy/mieszkania ogrzewa się głównie za pomocą klimatyzatora!

7. Japończycy nie obchodzą sylwersta! No dobrze nie do końca to prawda.. Nie obchodzą go tak jak my.. Dla Japończyków sylwester jest świętem rodzinnym i religijnym. Nie puszczają fajerwerków i nie balują do białego rana.

 

8.Japończycy posiadają specjalną parę kapci,która używają tylko w toalecie! I nie dotyczy to tylko posesji domowych. Specjalne kapcie można spotkać w restauracjach i miejscach w których zostaliśmy poproszeni o zdjęcie butów. Pod żadnym pozorem nie można owych kapci używać w inne strefie! - łazienka uważana jest za strefę nieczystą i siedlisko bakterii jeśli przez przypadek wyjdziecie w kapciach poza łazienkę- ktoś od razu weźmie się za sprzątanie miejsce przez które przeszliście..

 

9. Japońska kuchnia wcale nie jest dietetyczna! Chyba, że cały czas odżywiasz się sushi.. Jeśli nie.. czeka na ciebie.. sycąca zupa ramen(miska zupy to około 1000 kcal!), udon - mój ulubiony z gulaszem curry nawet nie chcę myśleć.. plus tempura..  Ponadto Japończycy uwielbiają panierkę! Panierowanych i smażonych do głębokim tłuszczu potraw nie brakuje.. Do tego naprawdę dobre , wymyślne słodycze.. Myślę, że tylko dlatego są tacy szczupli (choć to już mija) , bo nie mają czasu by jeść!

 

10. Japonia to najbardziej pracowity kraj świata! No dobrze, drugi w kolejności. Ale każdy kto miał okazję pracować z Japończykami wie , że to tylko połowa prawdy.. Japończycy bowiem pracują długo ale mało efektywnie.. Wiele z ich czasu zajmują specjalne spotkania i zebrania. Oraz Japończycy zostają w pracy długo, bo tak.. wypada! Taka tradycja.. pokazuje się, że jest się potrzebnym w firmie i , ze nie jest się leniem!

 

11.W Japonii nie ma czegoś takiego jak L-4. Jeśli przydarzyła ci się choroba, która uniemożliwia pójście do pracy , dzień zostanie Ci odebrany z urlopu (zastraszającej liczby 15 dni rocznie!)

12. Dziękuję, za urlop! 15 dni wolnego się należy się każdej osobie (15 dni to maksimum) , oczywiście najbardziej pracowity naród nie wybiera tego urlopu ( średnio to 7.8 dnia rocznie) a kiedy już wezmą kilka dni urlopu, które im się należy za ciężką pracę i pojadą na wymarzony urlop(zazwyczaj do rodziny, bo Japończycy często pracują z dala od rodzinnego miasta) Muszą podziękować swoim współpracownikom za to , ze zastępowali Ich w pracy i zgodzili się na ten urlop.Oraz podarować im prezent! -Każdej osobie..

 

Jeśli chcecie poznać kolejne fanty o Japonii zostawiajcie komentarze!

 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Hiroszima

sobota, 09 stycznia 2016 7:08

W Hiroszimie byłam już tyle razy , że jej nie zwiedzam tylko odwiedzam.. Szczególnie swoje ulubione miejsca.. ulubiona kawiarnię, ulicę zakupową.. A czasem zbaczam, żeby poznać to miasto od innej strony..

 

 

Mój ulubiony park , a w nim jak zwykle niespodzianka w postaci pary młodej ( w ten dzień spotkaliśmy 3)..

DSC_6574na.jpg

 

 

 

DSC_6576na.jpg

 

 

 

DSC_6586na.jpg

 

 

DSC_6625na.jpg

 

 

 

DSC_6668na.jpg

 

 

No i miasto..

DSC_6658na.jpg

 

 

 

DSC_6687na.jpg

 

 

 

DSC_6682na.jpg

 

 

 

DSC_6707na.jpg

 

 

 

DSC_6711na.jpg

 

 

 

DSC_6712na.jpg

 

 

 

DSC_6693na.jpg

 

I światełka.. oczywiście było ich mnóstwo.. ale wstawiam tylko kilka :)

 

DSC_6738na.jpg

 

 

 

DSC_6735na.jpg

 

 

 

DSC_6737na.jpg

 

 

 

DSC_6750na.jpg

 

 

 

DSC_6756na.jpg

 

 

 

DSC_6768na.jpg

 

 

 

DSC_6798na.jpg

 

 

 

DSC_6760na.jpg

 

 

 

DSC_6751na.jpg

 

 

 

DSC_6783na.jpg


Podziel się
oceń
1
1

komentarze (6) | dodaj komentarz

Japonia w szczególe

piątek, 25 grudnia 2015 7:40

DSC_5825na.jpg

 

 

 

DSC_5852na.jpg

 

 

 

DSC_5853na.jpg

 

 

 

DSC_5854na.jpg

 

 

 

DSC_0841a.jpg

 

 

 

DSC_0844a.jpg

 

 

 

DSC_6144na2.jpg

 

 

 

DSC_6151nana.jpg

 

 

 

DSC_6159na.jpg

 

 

 

DSC_6166na.jpg

 

 

 

DSC_6216na.jpg

 

 

 

DSC_6217na.jpg

 

 

 

DSC_6218na.jpg

 

 

 

DSC_6237na.jpg

 

 

 

DSC_6236na.jpg

 

 

 

DSC_6169na.jpg

 

 

 

DSC_6233na.jpg

 

 

 

DSC_6241na.jpg

 

 

 

DSC_6382na.jpg

 

 

 

DSC_6413na.jpg

 

 

 

DSC_6499na.jpg

 

 

 

DSC_7251na.jpg

 

 

 

DSC_7406na.jpg

 

 

 

DSC_6445na.jpg

 

 

 

DSC_6479na.jpg

 

 

 

DSC_2930-1.jpg

 

 

 

DSC_2924-1.jpg

 

 

 

DSC_4987-1a.jpg

 

 

 

DSC_7205-33na.jpg

 

 

 

DSC_8678na.jpg

 

 

 

DSC_8803na.jpg

 

 

 

DSC_8847na.jpg

 

 

 

DSC_8687na.jpg

 

 

 

DSC_8738na.jpg

 

 

 

DSC_8827na.jpg

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Yanai

środa, 23 grudnia 2015 8:56

Region w którym jesteśmy zamieszkujemy po raz 4.. Znam "Nasze" miasto jak własną kieszeń.. Mój mąż dużo pracuje i do późna, więc póki co odpuszczamy wielkie męczące wycieczki, a wybieramy niedalekie miejsca, żeby nie siedzieć w małym Japońskim mieszkanku- o którym wam opowiem niedługo!

 

Na punkt wycieczki wybraliśmy pobliski Yanai który zamieszkuje około 34 000 mieszkańców. Nie ma w nim całego mnóstwa atrakcji, niemniej jest to przyjemne miasto. Wybraliśmy się do Yamaguchi Flower land- kwiatowego ogrodu. Trafiliśmy niestety na średnią pogodę, no i oczywiście za zimną porę roku. Ogród prezentował się całkiem nieźle przyjmując , że jest koniec grudnia.. Myślę, że w cieplejsze miesiące, nawet październik prezentuje się nieporównywalnie lepiej. Warto zabrać ze sobą koc i coś do jedzenia, w parku są miejsca w których możesz spokojnie sobie usiąść i zjeść.
Jest również miejsce, do zabaw dla dzieci i mały sklepik gdzie możesz kupić rośliny.

 

DSC_6300na.jpg

 

 

 

DSC_6303na.jpg

 

 

 

DSC_6308na.jpg

 

 

 

DSC_6316na.jpg

 

 

 

DSC_6324na.jpg

 

 

 

DSC_6327na.jpg

 

 

 

DSC_6364na.jpg

 

 

 

DSC_6366na.jpg

 

 

 

Zwiedziliśmy, także miasteczko wraz z urokliwą ulicą Shirakabe. Poza tą główna uliczką, która świetnie nadaje się na spacer, polecam wybrać którąś z wąskich małych uliczek między domami...

W trakcie kiedy spacerowaliśmy po miasteczku, naprawdę nie było ludzi- co widać na zdjęciach. spotkaliśmy kilka osób, ale na prawdę mało..

 

DSC_6514na.jpg

 

 

 

DSC_6399na.jpg

 

 

 

DSC_6409na.jpg

 

 

 

DSC_6412na.jpg

 

 

 

DSC_6393na.jpg

 

 

 

DSC_6422na.jpg

 

 

 

DSC_6426na.jpg

 

 

 

DSC_6464na.jpg

 

 

 

DSC_6428na.jpg

 

 

 

DSC_6436na.jpg

 

 

 

DSC_6447na.jpg

 

 

 

DSC_6451na.jpg

 

 

 

DSC_6454na.jpg

 

 

 

DSC_6474na.jpg

 

 

 

DSC_6512na.jpg

 

 

 

DSC_6479na.jpg


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz