Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 661 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

O moim bloogu

O tym jak radzić sobie z rozłąką, gdy wyjeżdża jedna osoba, oraz jak sobie radzić będąc razem w obcym kraju z dala od rodziny..najwięcej o podróżach ale i o kulinariach.. smutkach i radościa...

więcej...

O tym jak radzić sobie z rozłąką, gdy wyjeżdża jedna osoba, oraz jak sobie radzić będąc razem w obcym kraju z dala od rodziny..najwięcej o podróżach ale i o kulinariach.. smutkach i radościach.. jednym słowem o życiu małżeństwa z delegacją w tle :)

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Kolonia i okolice

środa, 26 czerwca 2013 12:49

Podczas wizyty rodziców odwiedziliśmy także Kolonię wraz z jej przepiękną Katedrą o której już pisałam TU. Spokojnie przeszliśmy się miastem choć bardzo wiało od wody, zwiedziliśmy Katedrę oraz weszliśmy na wieżę po 533 schodach..prawdziwa męka! A i tak przeoczyliśmy nie oznaczoną salę dzwonów z największym na świecie używanym dzwonem zwanym gruby Piotrek. Po tej przechadzce pojechaliśmy całkiem niedaleko do miasta Bruhl żeby zobaczyć Pałac Augustusburgów oraz ogrody pałacowe. Niestety pogoda pokrzyżowała nam plany i przez ulewe zobaczyliśmy naprawdę niewiele, ale to co zobaczyliśmy spowodowało , że na pewno wrócimy po więcej :)

 

 

Katedra raz jeszcze :)

DSC_3006na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_2940na3.jpg

 

 

 

 

DSC_4155na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_4107na.jpg

 

 

 

 

 

Kolorowi ludzie ulicy- Artyści.

DSC_2882na2.jpg

 

 

 

 

 DSC_3009na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_4211na.jpg

 

 

 

 

Jest most , są i kłódki.

DSC_4224na.jpg

 

 

 

 

Pałac Augustusburgów w Bruhl.

DSC_4243na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_4233na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_4232na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_4250na.jpg

 

 

 

 


Podziel się
oceń
4
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Góry i doliny..

środa, 26 czerwca 2013 12:23

Nie mogę powiedzieć, że obie te doliny zwiedziliśmy gdyż poświęciliśmy na nie tylko 1 dzień a zwiedzania jest na dni kilka co najmniej.

Obie doliną są bardzo malownicze wraz z niezliczoną ilością zamków, pałaców i ruin stanowią niemałą atrakcje turystyczną Niemiec. Na przejechanie dolin nie mieliśmy czasu zahaczyliśmy więc o wybrane punkty zwiedzanie zaczęliśmy od Lorelei , gdzie niestety wylał Ren i większość drogi musieliśmy omijać zamkniętą trasę widokową wzdłuż rzeki. Całe miasto wyglądało również jak wymarłe, ludzie sprzątali i ratowali co się da. Ruchu i obsługi turystycznej nie było więc pojechaliśmy dalej nie tracąc czasu. Po drodze do Koblencji gdzie rzeki ren i Mozela się łączą zahaczyliśmy o zamek/punkt widokowy w Lahneck skąd rozpościera się widok na zamek w Stolzenfest po drugiej stronie rzeki. W Koblencji ochłodziliśmy się w fontannach , przeszliśmy przez stare miasto oraz doszliśmy do miejsca gdzie obie rzeki się łączą. Nie mieliśmy czasu na rozkoszowanie się atmosferą miasta gdyż czekał na nas zamek w Burg Eltz do zwiedzania. Dobrze zachowany zamek wraz z wnętrzami o bajkowym wyglądzie pośrodku doliny.. Wokół niego niewielka rzeczka i lasy.. Cudowny klimat! Z tego zamku pojechaliśmy do Cochem , niestety zamek był już zamknięty dla zwiedzających , zobaczyliśmy do zewnątrz i tu mieliśmy troszkę więcej czasu na spacer po starym mieście, małymi uliczkami, oraz na rozkoszowanie się pięknym krajobrazem Mozeli wraz z winnicami na zboczach gór.

 

DSC_3770na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3771na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3785na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3795na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3837na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3858na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3872na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3867na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3929na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3921na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3947na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3983na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_4027na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_4037na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_4064na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_4053na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_4081na.jpg

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nie ma jak u mamy :)

wtorek, 18 czerwca 2013 11:50

Już od dłuższego czasu planowaliśmy , by rodzice odwiedzili nas poza granicami i sprawdzili jak nam się żyje w naszym delegacyjnym świecie. Rodzice przylecieli do nas samolotem i dzięki temu mieli dodatkową atrakcję :) W końcu podróż samolotem ciekawsza niż autem..

Spędzili u nas 9 dni, mamy pomagały mi gotować i zmywały za mnie naczynia (tego zajęcia wyjątkowo nie lubię) a tata odpoczywał gdyż zazwyczaj kuchnia to jego królestwo, do którego nie lubi nikogo wpuszczać.

 

Dużo zwiedzaliśmy i relacje z tych podróży niedługo znajdziecie na blogu.

Ja tymczasem pozdrawiam Was z Hamburga gdzie zostaliśmy oddelegowani, znaczy Cezar  :)

 

 

na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_4830na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_4807na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_4803na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_4680na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_4241na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3895na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3859na.jpg


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Polowanie na bobry

czwartek, 06 czerwca 2013 14:42

Podczas jednego z licznych niemal dziennych spacerów w okolice zamku w fosie zauważyliśmy zwierzę , dość duże ciemne, nieznane dla nas. Nie wzięłam aparatu, ale postanowiłam , że zapoluje na zwierze , które wydawało mi się bobrem, choć bobra w życiu nie widziałam na żywo :)

Dzień 1 polowania : nic- pewnie ze względu na wczesną porę.

dzień 2 polowania : zdjęcie dalekie z za krzaków, niewyraźne.

dzień 3 polowania: zrobiłam kilka dni przerwy,głównie przez pogodę, Zrobiłam risercz :) i poczytałam o bobrach. Okazało się , że żerują w nocy szczyt ich aktywności jest między 21-22 . Bobrów brak.

dzień 4 polowania : nic

dzień 5 polowania : wypatrywanie w fosę. coś jest pod krzakiem. wystaje mordka. Całkiem ładna. Stoimy w bezruchu na brzegu, żeby nie wystraszyć. mija pół godziny owy "bober" płynie w drugą stronę. Nieszczęście.. ale intuicja każe mi poczekać jeszcze chwile.. i intuicja mnie nie myli. Owy bober płynie z drugiej strony, okrążył zamek i płynie w naszą stronę. Okazuje się nie być taki nieśmiały, wychodzi na brzeg 3 metry on nas. Powoli podchodzę i cóż. Mój bober nie ma bobrzego ogona. I jakiś taki za mały na bobra. Hmmm... Kurcze ma ogon podobny do szczura.. NIIEEEEEE! Takie polowanie a to będzie szczur.. proszę nie , krzyczę w myślach.. Ale robię zdjęcia, buźka wydaje się przyjemna , do świnki morskiej podobna. Zatrzymuje się koło nas para Niemców i przyglądają się równie ciekawie jak my. Po debacie i kilku śmiechach okazuje się , że przybysz o pomarańczowych zębach jest NUTRIĄ.

 

Mylnie przypisuje się nutrię do rodziny szczurów. Jest tak samo blisko szura jak wiewiórka :)

Cechy nutrii:

  • długość ciała 40–65 cm
  • długość ogona (pokrytego łuskami) 30–75 cm
  • pokrojem przypomina szczura
  • 4 palce kończyn tylnych spięte błoną
  • 4–5 par sutek przesuniętych na stronę grzbietową
  • ciało pokryte gęstym ciemnobrązowym lub szafirowym futrem
  • ciężar do 9 kg.
  • duża głowa z małymi uszami
  • doskonale pływa i nurkuje
  • posiada długie wąsy
  • z pyska wystają dość duże siekacze w kolorze pomarańczowym
  • mają także charakterystyczny duży ogon
  • ich futro jest stosowane w wyrobach kuśnierskich, a z mięsa można wyrabiać kabanosy
  • ma dobry słuch, ale słaby wzrok (źródło)

Tak oto zobaczyłam nutrię w naturalnym środowisku, koło zamku żyje parka, co prawda to nie bobry, ale nutrii też nigdy nie widziałam :)

 

A oto zdjęcia z moich polowań :

DSC_3579na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3580na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3579na.jpg

 

 

 

 

 DSC_3598na.jpg

 

 

 

 

DSC_3636na.jpg

 

 

 

 

 

 

DSC_3650na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3686na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3692na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3735na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_3744na.jpg


Podziel się
oceń
4
0

komentarze (1) | dodaj komentarz