Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 138 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O moim bloogu

O tym jak radzić sobie z rozłąką, gdy wyjeżdża jedna osoba, oraz jak sobie radzić będąc razem w obcym kraju z dala od rodziny..najwięcej o podróżach ale i o kulinariach.. smutkach i radościa...

więcej...

O tym jak radzić sobie z rozłąką, gdy wyjeżdża jedna osoba, oraz jak sobie radzić będąc razem w obcym kraju z dala od rodziny..najwięcej o podróżach ale i o kulinariach.. smutkach i radościach.. jednym słowem o życiu małżeństwa z delegacją w tle :)

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Przygotowania do delagacji cz.1.

wtorek, 26 czerwca 2012 22:15

Przygotowania do podróży czas zacząć!

 

Przez najbliższy czas oraz czas do mojego / naszego wyjazdu do Japonii będę wam przybliżała jak się do takiej podróży przygotowujemy, jak pakujemy, co warto a czego nie warto.

Dziś ogólnie , wprowadzająco :)

 

1.Ważne przed każdą dłuższą podróżą jest zadbanie o zdrowie, gdyż nie chcemy w obcym kraju chorować. Ważne by zrobić podstawowe badania krwi i moczu one dadzą nam już pierwszy pogląd na to czy coś się dzieje. Jeśli wasza dieta jest ugoda w warzywa i owoce polecam branie suplementów. My się kierujemy zasadami zdrowego żywienia i jemy 5 porcji owoców i warzyw dziennie. Jedyne co ja muszę łykać to żelazo gdyż mam anemie.

Radzę się wybrać do dentysty, gdyż leczenie zębów w obcym kraju może być drogie i bardzo stresujące. Ja aktualnie walczę ze wszelkimi nieprawidłościami i próchnicą, by pojechać do Japonii spokojniej niż ostatnio. (opowiadałam Wam o moim 3 tyg. bólu zęba ..do dentysty Japońskiego  nie poszłam..)

Dla kobiet ginekolog , wizyta przed wyjazdem nie zaszkodzi, jeśli jakiś czas nie robiłyście cytologii, mammografii lub usg piersi oczywiście warto profilaktycznie je zrobić bez względu czy wyjeżdżacie czy nieJ

Jeśli mieliście ostatnimi czasy jakieś dolegliwości lub stale bierzecie jakieś leki a wyjeżdżacie nie muszę chyba mówić , że warto to ze swoim lekarzem omówić i zabrać ewentualny zapas leków. W dalszych postach o pakowaniu powiem jakie leki biorę ja.

Jeśli jesteście alergikami weźcie zapas tabletek.

 

2.Pierwsze i najważniejsze w przygotowaniu się do wyjazdu jest doinformowanie.

Więc pierwsze co robimy to czytamy na temat miejsca pobytu.

-Czy są wymagane jakieś szczepienia lub jakie są zalecane.

-Jaki panuje Tam klimat, temperatura dla poszczególnych miesięcy i pór dnia. Bywa , że dni są ciepłe ale noce chłodne.

-Radzę poczytać także o zwyczajach i przygotować sobie mały słowniczek przydatnych słów i zwrotów. Ja zawsze kupuję słownik, myślę, że za kilka lat uzbiera mi się niezła kolekcja : )

 

3.Pozałatwianie wszelkich spraw.

Ważne byśmy w miarę wcześnie pokończyli wszelkie rozpoczęte sprawy, po co będąc za granicą mamy się denerwować i stresować czy wszystko jest w porządku. Są to zarówno sprawy urzędowe jak i prywatne czy też zawodowe.

Wymienię kilka, o których można nie pomyśleć:

-Złożenie zeznania podatkowego

-Zmiany umów telefonicznych-abonamentowych

-Ubezpieczenie i przegląd auta

-Dokończenie remontu, jeśli macie taką możliwość. Zawsze milej będzie się wracać do domu wiedząc , że nie trzeba od razu kończyć remontu, wchodzić do bałaganu poremontowego

 

4. Jeśli wyjeżdżacie tak ja my zostawiając mieszkanie postarajcie się , by ktoś zaopiekował się waszym mieszkaniem , podlewał kwiatki . Poproście sąsiadów o spoglądanie czy nie kręci się nikt podejrzany.

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Cieszymy się każdym dniem :)

sobota, 23 czerwca 2012 14:07

Ostatnimi czasy nasze życie staramy się skupiać na przyjemnośi. Przyjemności bycia razem. Jedzenia razem posiłków-dla mnie to podstawa i spędzania miło czasu razem. Gdzyż niedługo "nasz" czas się skończy.. Cezar wyjedzie do Japonii, co prawda osobno będziemy raptem 3 tygodnie,  późniejszy czas będziemy razem w Japonii. Ale bycie na delegacji to nie to samo co w domku mając dużo wolnego czasu..

 

Choć z tą przyjemnością różnie bywa, jak we wszytskim sa wzloty i upadki.. Teraz przebywamy razem niemal 24/dobę co stwarza napięcia, ale na szczęście jakoś sobie radzimy. O tej stronie życia na delegacji napiszę za jakiś czas! Zostawny weekend w pozytywnym nastroju!:)

 

koktail bananowy z czekoladową pozypką :)

 

 

 

 

 

Śniadanie mistrzów:)

 

 

 

 

 

Pierożek z francuskiego ciasta ze szpinakiem i serem mozarella:) mmmmm!

 

 

 

 

 

Sałatka z truskawek na roszponce.

 

 

 

 

 

Prosciutto na melonie i ponownie roszponka.

 

 

I przebojem ostatnich dni jest sałatka grecka z fetą którą mogłabym jeść na każdy posiłek :D

 

Ostatnio (ze 3 tyg) temu przeszłąm na dietę więc część z tych potraw jadłam dawwwwnnooo :( i teraz muszę sobie ich odmówić, ale cóż życie jest kwestią wyboru, nie urodziłam się szczupła z szybką przemianą materii więc muszę uważać co jem a jak nie uważam co ostatnim rokiem robiłam to nie pozostaje nic innego jak dieta ! Ale da się żyć :)

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Byłam na wojnie !

poniedziałek, 18 czerwca 2012 22:38

Oczywiście nie na prawdziwej wojnie, mam nadzieję, że nigdy nie doświadczę wojny ani bycia w jej strefie. W sobotę w Dąbrowie Górniczej odbyła się rekonstrukcja bitwy pod Studziankami . Kuzyn Cezara bierze czynny udział w różnych rekonstrukcjach na terenie całego kraju, wziął udział i w tej, a my postanowiliśmy go zobaczyć i wesprzeć z widowni :)

Były strzały, były huki, był dym. Zwróćcie uwagę na realizm sytuacji ..

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Chciąc zmienić świat zacznij od siebie..

piątek, 15 czerwca 2012 21:10
Dziś chciałam Wam przedstawić artukuł z bloga Happyholic link do bloga , artykuł bardzo do mnie trafił bo
od jakiegoś czasu myślałam o czymś takim..
Polecam Wam też zaglądać na bloga bo jest tam wiele pozytywnych inspiracji :)
a oto artykuł :

 

"60 sposobów na zmianę świata na lepsze!


1. Uśmiechnij się do nieznajomego na ulicy.
2. Przytrzymaj drzwi dla osoby, która idzie za Tobą.
3. Wyślij komuś podziękowanie za pomoc, której Ci udzielił.
4. Przejrzyj wszystkie ubrania i ofiaruj te, których już nie nosisz potrzebującym.
5. Powiedz komuś, że ładnie wygląda (szczerze!)
6. Zostawiaj w książkach z biblioteki zakładki z inspirującymi hasłami.
7. Prowadząc samochód wpuszczaj przed siebie innych kierowców.
8. Oddaj krew 
9. Przeżywaj swoje życie z entuzjazmem.
10. Wyeliminuj ze swojego słownika zwroty takie jak: „nienawidzę”, „nie mogę”, „nie będę”.
11. Zostań wolontariuszem, pomagaj innym.
12. Przeznacz część swoich pieniędzy na fundację.
13. Wybacz osobie, do której żywisz urazę.
14. Poznawaj nowych ludzi i dbaj o starych znajomych.
15. Inspiruj innych.
16. Traktuj wszystkich z ogromnym szacunkiem.
17. Bądź cierpliwy i wyrozumiały dla innych.
18. Podziel się z kimś przekąską w szkole, pracy.
19. Wrzuć kilka monet do automatu z napojami itp.
20. Doceń i pochwal kogoś za dobrą robotę, jaką wykonał.
21. Pytaj innych o radę i opinię.
22. Przynieś do szkoły/ pracy ciasteczka i poczęstuj znajomych.
23. Dawaj napiwki.
24. Zaoferuj komuś swoje miejsce podczas korzystania z komunikacji publicznej.
25. Wpuść kogoś, kto kupuje tylko kilka rzeczy przed siebie w kolejce w sklepie.
26. Szerz dobre wiadomości.
27. Powtórz coś dobrego, co usłyszałeś o innej osobie.
28. Podziel się parasolem w deszczowy dzień.
29. Słuchaj uważnie ludzi gdy z nimi rozmawiasz.
30. Zwróć czyjąś uwagę na piękny zachód słońca.

31. Wspieraj ludzi w ich dążeniach do spełnienia marzeń.
32. Zapytaj kogoś o przepis na pyszną potrawę, którą przygotował.
33. Pozwól zjeść komuś innemu ostatni kawałek pizzy lub ciasta.
34. Kiedy wyjeżdżasz z zatłoczonego parkingu, pomóż komuś w zaparkowaniu na Twoim miejscu.
35. Dawaj, nie spodziewając się niczego w zamian.
36. Powiedz komuś o rzeczach, które w nim podziwiasz.
37. Przytul swojego przyjaciela i powiedz jak wiele dla Ciebie znaczy.
38. Zostaw pozytywny komentarz na blogu nieznajomego.
39. Dawaj ludziom to co lubią najbardziej w momentach, w których najmniej się tego spodziewają.
40. Nie oceniaj ludzi.
41. Mów proszę, dziękuję i przepraszam.
42. Postaw znajomym pierwszą kolejkę napojów w pubie.
43. Nie patrz na życie aż tak poważnie!
44. Traktuj każde spotkanie z inną osobą, jako okazję do wprowadzenia czegoś pozytywnego do jej (a także Twojego) życia.
45. Mów prawdę.
46. Dawaj innym dobry przykład.
47. Powiedz dobry kawał.
48. Parkuj swój samochód na dalszych miejscach parkingowych, aby zostawić te bliższe dla innych osób, które być może bardziej ich potrzebują.
49. Nie pal w pobliżu innych osób. (Najlepiej w ogóle nie pal!)
50. Prowadząc samochód zatrzymuj się na przejściach dla pieszych.
51. Zobacz świat takim, jakim chciałbyś go widzieć.
52. Poświeć czas by nauczyć kogoś umiejętności, jaką posiadasz.
53. Szukaj okazji by pomagać innym ludziom.
54. Wspieraj akcje na rzecz zwierząt w schroniskach.
55. Akceptuj ludzi takimi, jakimi są.
56. Stań w obronie słabszej osoby.
57. Podaruj osobie w kolejce przed Tobą kilka groszy, jeżeli brakuje ich do tego, żeby nie rozmieniać banknotu.
58. Odwiedzaj chorych znajomych.
59. Dotrzymuj wszystkich swoich obietnic i zobowiązań.
60. Uśmiechaj się! "


Chcąc zmienić świat nie narzekajmy,
zacznijmy go zmieniać od siebie i patrzmy jak pozytywna energia się rozprzestrzenia!!
Nie dajmy się przydusić negatywnym emocjom!
Pozdrawiam Wam i uśmiecham się do Was serdecznie.
Madzia!

Podziel się
oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Terapia śmiechem..!

wtorek, 12 czerwca 2012 23:02

Jak wspomniałam w poprzednim poście w zeszły weekend byliśmy w Warszawie u Moniczki. Nie widziałam się z nią ze 2 lata i bardzo się ucieszyłam , że nas przenocuje i że się z Nia zobaczymy. Świetnie Nas ugościła za co Jej dziekuję, jak zawsze czułam się u Niej jak w domu..A z Nią jak z najbliższą sercu osobą, choć widujemy się w perspektywie lat..

 

Od pierszych minut spotkania a nawet i przed uśmialiśmy się , że hej.. Myślałam , że w kawie coś było bo piliśmy ją po drodze, bo śmieliśmy się do nienormalności!

 

Dawno się tak nie uśmiełam i to nie jednorazowo! Bo cały weekend spędziliśmy na śmianiu się i to takim do zsikania!

 

Czasem tak jest, że spotkają się ludzie którzy się świetnie rozumieją i nie ma możliwości , żeby się źle czuli w swoim towarzystwie.. Tak było w tym wypadku.. Wymęczyliśmy Monie bo pryzjechaliśmy w środku nocy, wróciliśmy z koncertu też późno a później ucztowaliśmy i mam nadzieję, że nie przeklinała nas w poniedziałek w pracy, ale był to cudowny weekend! To była istna terapia śmiechem, podczas której zapomniałam o wszystkich problemach,troskach i poczułam się jak kiedyś.. nie wiem czemu teraz tak rzadko śmnieje się do łez.. Ale polecam to wszystkim o będę się starała częściej się śmiać do rozpuchu!!!

 

A Wy kiedy ostatni raz płakaliście ze śmiechu..??

 

 

Przez weekend nie zrobiłam ani jednego zdjęcia.. mam nadzieję , że mi to wybaczycie!

A jak klikniecie na "chopka" to on będzie się śmiał :)


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (1) | dodaj komentarz