Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 138 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

O moim bloogu

O tym jak radzić sobie z rozłąką, gdy wyjeżdża jedna osoba, oraz jak sobie radzić będąc razem w obcym kraju z dala od rodziny..najwięcej o podróżach ale i o kulinariach.. smutkach i radościa...

więcej...

O tym jak radzić sobie z rozłąką, gdy wyjeżdża jedna osoba, oraz jak sobie radzić będąc razem w obcym kraju z dala od rodziny..najwięcej o podróżach ale i o kulinariach.. smutkach i radościach.. jednym słowem o życiu małżeństwa z delegacją w tle :)

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Gdzie ja jestem ?

piątek, 30 marca 2012 22:58

W ciągu ostatniego roku nocowałam w 5 różnych krajach wliczając w to Polskę a w 3 powyżej 3 tygdoni. Nic więc dziwnego chyba, że czasem się zastanawiam gdzie ja jestem..

Jest to moment przebudzenia, ale jesczze przed otwarciem oczu..zdarza mi się mieć chwilę dywagacji nad tym w jakim kraju i łóżku właśnie sie znajduję i planowania wycziecki do łazienki.. Zwykle w głowie podczas tych kilkunastu sekund tworze w głowie wizuajizajce miejsca w którym spałam..

Jak słyszę za oknem samolot, to jestem odatkowo zmylona, w Niemczech mieszkaliśmy blisko lotniska (20km) i byliśmy na trasie lądowania więc z chałas z rana był taki , że musiałam zamykać okno (w dzień nie był tak uciążliwy).

Zdumiewające jest to ile informacji przelatuje przez moją głowę przez te kilkaście-kilkadziesiąc sekund..

Jest to bardzo dziwne.. po kilkunastu sekundach otwieram oczy i chce mi się śmiać :)

 

A tu moje komnaty snów z różnych krajów :) Brakuje tylko zdjęcia z Szwajcarii..

 

Możecie zgadywać z jakiego kraju są zdjęcia, do wyboru: Fuerteventura, Niemcy, Polska , Japonia :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Ja to się umiem urządzić :)

czwartek, 29 marca 2012 19:42

W środę oddałam auto do naprawy więc jestem nieco uziemiona.. Zamiast na sprzątanie wolałam ten czas poświęcić na spotkania towarzyskie i wypełniłam sobie czas bez auta aż po brzegi:)

 

Wczoraj był u mnie mój chrześniaczek i teściówka , dziś z rana Karinka Z dwuletnim Dawidkiem a popołudniu wpadła Martusia. Jutro ma wpaść Kasia i będziemy tworzyć zegar na ścianie i licze na jeszcze 2 osoby :) na wieczór :)

 

Cudownie! Tak się cieszę , że przyjechali do mnie wszyscy.. Uwielbia odwiedziny.. upiekłam pełnoziarnistą tartę z wiśniami , ugotowałam zupkę z cukinii (dziewczyny bez obiadu) a wczoraj miałam muffinki :) tak miło i się robi jak ktoś znajduje czas i wpada do mnie..wymaga to większego wysiłku ,do tego po takim czasie niewidzenia spotkania są wyjątkowo przyjemne :)

 

Tak więc urządziłam się tak , że w 3 dni bez auta odwiedziło mnie sporo osób :) i się nie nudziłam :)

dodałambym zdjęcia tarty wiśniowej , ale w ferworze sprzątania zaginęła mi ładowarka do aparatu :D

 

pozdrawiam was serdecznie!

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ciężkie chwile w wersji "małżeństwo na odległość"..

niedziela, 25 marca 2012 23:33

To juz 3 tydzień osobno.. Jeszcze 1,5 i będziemy razem.. Ale tylko przez 5 dni.. Na święta, a święta spędziamy w Tomaszowie maz... mamy tam chrzciny- Czarek jest chrzesnym więc czas zleci w mgnieniu oka i niewiele go będziemy mieć sam na sam..

Dni się dłużą.. a ciężko w ciągu dnia porozmawiać , C. pracuje do późna i ta cholerna strefa czasowa. Tak się ciężko spiknąć razem.. By pogadać..

Nie wiem czy ktokolwiek z Was jest z stanie sobie wyobrazić jak ciężko się żyje w trybie delegacyjnym..No, niektórzy mogą bo też tak żyją.. To jest trudne dla obu stron..

Tęsknie za mężem.. :( a on za mną..

 

Po świętach Czarek wraca do Japonii na 3 tygodnie.. miałam jechać z nim.. Ale szkoda mi pieniędzy.. okropna jestem.. ale 3 tygodnie za takie pieniądze-bilet jest drogi i pokrywamy go z własnej kieszeni.. A w dodatku Czarek pracyje 12-13 godzin dziennie + soboty.. Ja Japonię już widziałam i w te 3 tygodnie nic więcej, bym nie zwiedziła..a i on zbytnio nie skorzysta w mojej obecności.. Do tego dochodzą rzeczy , które trzeba lub przydałoby się w domu zrobić - w maju mam komunię Oli, i oboje z Czarkiem mamy urodziny (c. 30 a ja 25) więc trzeba zorganizować jakieś przyjęcie.. tak mało mamy czasu dla rodziny więc szczególnie ważne sa dla nas wszelkie uroczystości.. by się spotkać, porozmawiać..

 

Mam nadzieję, że maj spędzimy w domu razem.. A następny projekt będzie bliżej domu.. Na to nie mamy niestety większego wpływu..

Cieszę się , że mam tego bloga i  ze go czytacie.. mogę zawsze sobie wejść, wyżalić się ..poza tym mam satysfakcję , z pisania i robienia fotek.. :) zajęcie na wieczór.. a to w naszym trybie bardzo ważne.. Dlatego całuję was i dziękuję , ze tu ze mną jesteście.. w tym moim internetowym światku :)

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Nacisk na posiadanie dzieci..

niedziela, 25 marca 2012 23:13

Ten temat powraca do mnie jak bumerang z racji , że nie mamy jeszcze dzieci i chciałam poruszyć poważny problem w Polsce..

Zauważyłam już spory czas temu, że w naszym kraju istnieje olbrzymi nacisk na posiadanie potomstwa..

 

Pierwsze pytania dla młodego małżeństwa to "kiedy będą dzieci?" , przy okazji składania życzeń ze wszelkich okazji przypominane jest , że każdy czeka na owo potomstwo..Żarty , docinki, dopowiadania, przypominania , naciski towarzyszą młodym osobom (parom i małżeństwom) na każdym kroku..

 

Wiem , bo przerabiam to cały czas..

 

Żyjemy w erze kiedy bezpłodność zbiera okrutne żniwa, kiedy naprawdę wiele par ma problemy z posiadaniem własnych dzieci a sporo nie może ich mieć wcale.. I docinki i ciągłe zapytania rodziny i znajomych są dla wielu par bardzo bolesne.. Nie umiem sobie wyobrazić jak trudne jest życie z takim bagażem i niezrozumieniem ludzi.. Ludzie naprawdę w tym temacie nie mają wyczucia i wrażliwości..

 

A nie daj boże jakaś para nie chce mieć dzieci z własnego wyboru, o matko! Z takimi to niemal na stos się idzie! a przecież nie każdy musi mieć powołanie do bycia rodzicem, nie każdy musi posiadać taką potrzebę.. przecież chodzi o to, by być szczęśliwym.. według mnie świadome macieżtństwo lub też niemacieżyńswo to bardzo ważna sprawa.. Każdy ma prawo o tym decydować czy i kiedy chce mieć dzieci i to nie powinno nikogo obchodzić ani interesować.. ale niestety interesuje..

 

Sytuacja w Polsce jest dla młodych ludzi ciężka, ceny mieszkań, ceny życia, brak pracy.. nie dziwmy się , że oni czekją z założeniem rodziny bądź nie chcą jej zakładać.. Świadome macieżyństwo.. to takie kiedy podejmujemy decyzję o posiadaniu warunków i gotowości do wychowania potomstwa.. To odpowiedzialność za rodzine i za potomstwo którego jeszcze nie ma..

Nikt się nie przejmuje, że może kogoś zranić swoim pytaniem.. dociekaniem..

Ja to ignoruje, czasem drażniące są pytania, szczególnie jak w jednym czasie zbierze się więcej, ale sobie radzimy :)

 

Pamiętajcie moi drodzy o tym kiedy następnym razem zechcecie spytać koleżankę/córkę/itp kiedy będzie miała dziecko..bo takie niepozorne pytanie może kogoś zranić..  Świadomość , że nie może się lub nie chce mieć dzieci w kraju w którym tak olbrzymi nacisk jest na ich posiadanie jest myślę wystarczająco trudna.. Nie dodawajmy młodym osobom zmartwień i smutków.. A jeśli młodzi ludzie planują posiadanie dzieci na czas późniejszy to ciągłe pytanie tego nie zmieni, a tylko będzie ich denerwowało..

 

My oczywiście kochamy dzieci i kiedyś Bóg nas nimi obdarzy..taka mamy nadzieję..Będziemy o to walczyć :) jak nie o własne to o adopcje..

 

Czy wy też mieliście macie takie spostrzeżenia , doświadczenia?

 

A tutaj coś z serii wszystkie dzieci nasze są :) Moje dzieciaki-modele :)

 

Klaudia, zajadająca się czekoladkami w ubiegłe lato. Ma piękne długie rzęsy i buzie upaćkaną czekoladą, wygląda na tym zdjęciu przeuroczo :)

 

 

 

Moja chrześnica. Ola . Ola to już duża panna idzie w tym roku do pierwszej kominii. Tu podczas odwiedzin, z poziomu parapetu oglądała świat :)

 

 

 

Nikolka. Była już śpiąca i tarła oczka ze zmęczenia podczas tej czynności jednak zdołała zauważyć jak pstrykam Jej zdjęcia:)

 

 

 

Ponownie Klaudia tym razem w wersji bardziej pastelowej, chłodnej..

 

 

 

Dawidek, który modli się do "Bozi" zdjęcie jako modlitwa wyszło całkiem przypadkiem. Dawidek ma piękne niebieskie oczęta którymi czaruje wszystkie kobiety bez względu na wiek:)

 

 

 

Błażej. Spędzałam z nim i jego rodziną delegację w Szwajcarii. Nie nudziło mi się mając 2 małych modeli na codzień. modelką była również jego starsza siostra.

 

 

 

Moja najmłodsza modelka. Majusia. Robiłam jej zdjęcia jak miała 2 miesiące życia! W pierwszej sesji w domu, naturlanym środowisku starałam się uchwicić jej piękno i więź z mama.

 

 

 

Mój chrześniak, Dawidek. Pierwsza profesjonalna sesja :) Pod pojęciem profesjonalna mam na myśli , że zaplanowana i pozowana.. Zazwyczaj robię dzieciom zdjęcia "naturalnie". Dawidek był dzielny i pozował w wymyślych czapach:)

 

 

 

Dawidek kolejna czapa :) Teraz idzie wiosna i lato więc będzie więcej zdjęc na powietrzu :)

 

 

 

Emilka, siostra Błażeja. Spędziłam z nimi 2 tygodnie. Urocza, wesoła dziewczynka, miło było robić jej zdjęcia :)

 

 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Wiosna wiosna wiosna ach to ty!

środa, 21 marca 2012 13:40

Pierwszy spacer wiosną :) Z mamą , ciocią i moją Olunią! No i oczywiście nie zapominając o Carlosie :) Wciąż jest jeszcze szaro, ale optymistycznie bo ciepło :)

modelka!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

mokradła

 

 

 

piękne niebo :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I jeszcze moja wiosna na balkonie:)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz