Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 138 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O moim bloogu

O tym jak radzić sobie z rozłąką, gdy wyjeżdża jedna osoba, oraz jak sobie radzić będąc razem w obcym kraju z dala od rodziny..najwięcej o podróżach ale i o kulinariach.. smutkach i radościa...

więcej...

O tym jak radzić sobie z rozłąką, gdy wyjeżdża jedna osoba, oraz jak sobie radzić będąc razem w obcym kraju z dala od rodziny..najwięcej o podróżach ale i o kulinariach.. smutkach i radościach.. jednym słowem o życiu małżeństwa z delegacją w tle :)

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Podsumowanie roku

środa, 31 grudnia 2014 14:17

Ten rok był dla nas bardziej domowy. Większość czasu spędziliśmy w domu.

Nie narzekam na to bo mogliśmy spędzić czas z rodziną i przyjaciółmi. Byliśmy na zlocie motocyklowym, spływie kajakowym, wielu piknikach i wycieczkach,spędziliśmy kilka dni u babci, w Bieszczadach,  mogliśmy spokojnie przygotować się do wesela brata..i mogliśmy się poznać bliżej z nowo nabytą rodzinką :)

Dziękujemy naszym przyjaciołom za to , że są.. za wsparcie , czas, ciepło.. a rodzinie dodatkowo za miłość!

2014-12-26_01.09.30.jpg

 

 

Ten rok obfitował także w prace kreatywne i wiele ciekawych projektów..

2014-12-26_01.44.20.jpg

 

2014-12-26_01.42.54.jpg

 niektóre z moich/naszych tworów..

2014-12-26_01.26.36.jpg

 

mój wygląd także się zmieniał, a szczególnie kolor włosów, na co nie narzekam :)

2014-12-26_01.02.08.jpg

 

 

 

jeśli chodzi o kraje to rok zaczęliśmy w Hamburgu.. i było to piękne przywitanie!!!

 

hamburg.jpg

 

później byliśmy jakiś czas w Niemczech..

 de.jpg

 

 

a potem Japonia :)

 

2014-12-26_01.18.36.jpg

w najpiękniejszej porze..

chery.jpg

 

 

a później to już dom.. i czarka wizyta w Singapurze..

 

dom.jpg

 

 

Fotor1106145542.jpg

 

 

FotorCreated321.jpg

 

 

Pod wieloma względami to był ciężki rok.. mieliśmy ciężkie chwile.. czarne chmury zbierały się nad nami ale na szczęście póki co zostały one rozwiane choć nie mogę powiedzieć , że zobaczyłam tęczę.. ale to mam nadzieję stanie się w roku 2015.. Dziękujemy za wyrozumiałość wszystkim tym którzy wiedzieli lub nie pytali.. kiedyś może przyjdzie na to chwila..

 

życzę Wam by i dla was pojawiła się tęcza na niebie..

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Święta last minute..

wtorek, 23 grudnia 2014 19:32

Wspominałam, że do tych Świąt przygotowania zaczęłam zadziwiająco późno.. czyli w piątek :) W piątek zamówiłam prezenty.. internetowo.. bo w sklepach nie mieli tego co akurat chciałam..

Zadowolona, że przynajmniej prezenty mam z głowy choć z niewielkim stresem , że nie przyjdą na czas wzięłam się za porządki..ale dopiero koło niedzieli.. w sobotę kończyliśmy robić meble u siostry.. Tak więc w niedzielę małżonek mój szanowny wybrał się z ową siostrą na zakupy prezentowe a ja wzięłam się za porządki.. po powrocie miał mi pomóc i mieliśmy ogarnąć w cały dzień całą chałupę.. niezły plan.. ekstremalny ale OPTYMIZM górą!

Małżonek wrócił nie w formie , dokładniej mówiąc 38'.. ja z rozgrzebaną kuchnią.. niestety gorączka nie zlitowała się nad nami i postanowiła skoczyć do bagatela 39,2' po lekach na przeziębienie.. więc rozgrzebana kuchnia, pokój i okłady zimne zmieniane co 10 minut..  niedziela minęła szybko..

Poniedziałek.. wstałam z mniejszym optymizmem.. posprzątana tylko kuchnia..a tu jeszcze zakupy czekają.. wybrałam się na zakupy po ryby.. karpia mamy lecz zachciało mi się różnorodności i po tą różnorodność wybrałam się do selgrosa.. od miesięcy słyszałam o jego przebudowie.. o dużym dziale rybny,, dział rybny owszem duży , ale jak się okazało bez ryb.. gdyż nie przyszła dostawa.. więc po kilku rundach między półkami wyszłam bez tego po co przyszłam.. na szczęście mama powiedziała mi o małym rybnym niedaleko gdzie kupiłam ryby.. dużego wyboru też nie było ale było mi wszystko jedno..  Małżonek zaliczył pełen etat w łóżku.. ja starałam się wszystko ogarnąć.. raczej z marnym efektem..

 

Choinka zbita była przed gorączką.. więc stos drewutni czekał na lepsze samopoczucie małżonka by przeistoczyć się w drzewko bożonarodzeniowe.. niecodzienne, ale jakże urocze..

 

We Wtorek na szczęście zaświeciło dla nas słońce.. wirtualnie oczywiście, bo jak zauważyliście lało.. Cezar poczuł się lepiej dokończył choinkę i wziął się za łazienkę , która dziwnym trafem wciąż na niego czekała :) ja ogarnęłam odbiór paczek, ciasto i barszcz.. oraz przystrajanie choinki, strojenie domu, dalsze sprzątanie.. i ból kręgosłupa..  nie myślcie , że taka ze mnie perfekcyjna pani domu.. robię tyle ile się da.. ile zdążę.. a jeśli nie..trudno.. przecież Święta to czas z bliskimi.. a nie ze szmatką :) no ale bez sernika nie mogło się obyć.. ten ze zdjęcia pomimo iż wygląda nieźle nie smakuje tak jak powinien.. pewnie to przez to , że przekombinowałam z przepisem.. cóż.. piekę nowy.. przecież do rana mam czas...

 

 

Padam na twarz choć jeszcze nie koniec przygotowań .. i obiecuję sobie na przyszły rok nie popełnić tego błędu i zacząć przygotowania wcześniej!!!!! By móc się tym bardziej cieszyć.. bez bólu kręgosłupa i stresu..

 

pozdrawiam was!

 

 

2014-12-21 23.26.23.jpg

 

20141223_141246.jpg

 

2014-12-23 15.08.57.jpg

 

20141223_181124.jpg

 

20141223_155238.jpg

 

20141223_155047.jpg

 

20141223_181320na.jpg

 

20141223_170838.jpg

 

20141223_181150.jpg

 

20141223_151049.jpg

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Święta..

poniedziałek, 22 grudnia 2014 16:57

Witajcie.. troszkę znów was zaniedbałam.. wszystko przez brak czasu.. jak się okazuje mam go dużo więcej na delegacji ! Kiedy jestem w domu pomimo iż nie pracuję na etacie mam ręce pełne roboty! Zdjęcia, projekty wnętrz, wykonawstwo plus kilka innych projektów..

 

Czas tak szybko płynie , że w tym roku pierwszy tak bardzo jestem nieogarnięta.. w piątek kupowałam prezenty (część zamawiałam jeszcze przez internet! ), a dopiero w sobotę wzięłam się za porządki.. Dodajmy ambitny projekt choinki drewnianej.. która wciąż stoi goła (na szczęście już jest zrobiona!), bo mój mąż leży z gorączką.. Bardzo chciałam Wam ją przedstawić .. ale nie wiem kiedy się ubierze ;)

 

Mam nadzieję, że Wy lepiej jesteście przygotowani do świąt.. bo ja jeszcze w powijakach!

 

Tak czy inaczej..życzę Wam wszystkiego co najlepsze.. Dużo zdrowia.. bo jest ono niesamowicie ważne.. ale także miłości i bliskości.. ciepła rodzinnego.. śmiechu..radości..  to o to właśnie chodzi w święta.. o bliskość.. i BYCIE.. RAZEM..

 

pozdrawiam Was z ciepłą myślą, że zdążę :)

 

DSC_7694na.jpg

 

 

DSC_7710na.jpg

 

 

DSC_7687na.jpg

 

 

DSC_7699na.jpg

 

 

DSC_7689na.jpg

 

 

DSC_7688na.jpg

 

 

DSC_7686na.jpg

 

 

DSC_7684na.jpg

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz