Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 137 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O moim bloogu

O tym jak radzić sobie z rozłąką, gdy wyjeżdża jedna osoba, oraz jak sobie radzić będąc razem w obcym kraju z dala od rodziny..najwięcej o podróżach ale i o kulinariach.. smutkach i radościa...

więcej...

O tym jak radzić sobie z rozłąką, gdy wyjeżdża jedna osoba, oraz jak sobie radzić będąc razem w obcym kraju z dala od rodziny..najwięcej o podróżach ale i o kulinariach.. smutkach i radościach.. jednym słowem o życiu małżeństwa z delegacją w tle :)

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Rozłąki ciąg dalszy..

środa, 30 października 2013 11:23

Od jakiegoś czasu żyjemy w rozłące.. Czarek w Hamburgu ja tu.. Na brak zajęć nie narzekam.. to pomaga mi jakoś ogarnąć tęsknotę, poradzić sobie z nią..

Więc co takiego robię ? Nadrabiam zaległości towarzyskie i rodzinne ,jak zawsze spotykam się z przyjaciółmi i rodziną.

Robię zdjęcia. Przez moją nieobecność nazbierało się kilka projektów. Robiłam sesje rodzinne, dziecięce, jesienne.. A ponadto wpadło mi do głowy kilka pomysłów i staram się je wcielić w życie :) czekajcie na rezultaty..

Wróciłam do drutów.. Obiecałam mamie kominek-kołnierz więc się w końcu zabrałam za niego.. Do tego zrobiłam bratu mitenki (rękawiczki bez palców), które mu obiecałam.

Lekarze. Nadrabiam , robię badania, wizyty u specjalistów.

Urządzam. W między czasie dokończyłam i wykonałam wraz ze specjalistami kuchnię. Pracuję także nad projektem całego mieszkania, w szczególności nad łazienką i kuchnią.

 

Cezar przyjeżdża niedługo ale na krótko i znów wyjeżdża.. a ja?? się zobaczy.. Mam tu jeszcze kilka spraw..

 

Z Czarkiem kontaktujemy się internetowo i telefonicznie.. W ciągu dnia pracuje a i jak mam zajęć sporo więc w tym czasie rozmawiamy mniej. Ale mamy takie wieczorne sesje , przy kolacji, serialu, w wannie.. :) Wtedy omawiamy najważniejsze sprawy, a także gadamy o pierdołach.. smutkach i radościach..

Nie jest łatwo bo trwa to już długo(w tym momencie długo to dla nas 2 miesiące..) I przesłanki mówią , że może to trwać jeszcze w grudniu :(

Musze poszukać sobie nowych zajęć :)


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Jesień

piątek, 25 października 2013 17:07

DSC_0335na.jpg

 

 

 

 

 

 

DSC_0381na.jpg

 

 

 

 

 

 

DSC_0372na.jpg

 

 

 

 

 

 

DSC_0479na.jpg

 

 

 

 

 

DSC_0451na.jpg

 

 

 

 

 

 

DSC_0529na.jpg

 

 

 

 

 

 

DSC_0358na.jpg

 

 

 

 

 

 

DSC_0414na.jpg

 

 

By ją odnaleźć pojechałam do Ogrodzieńca.. był tak piękny i ciepły dzień , ze zrobiliśmy sobie piknik na kocu na trawie.. :)


Podziel się
oceń
6
1

komentarze (1) | dodaj komentarz

Cierpiąca na brak czasu..

piątek, 11 października 2013 10:32

Obecnie jesteśmy z Czarkiem w trybie delegacyjnym osobnym , czyli Czarek jest na delegacji a ja w domu. Miałam kilka spraw do załatwienia oraz kilka zleceń tak więc zostałam w domu i od tego momentu się nie leniłam!

A dosłownej ujmując mam czas wypełniony po brzegi, czasem nie am kiedy zjeść, dlatego wpis na bloga znajdował się niestety nisko na mojej liście rzeczy do roboty.. Musicie mi wybaczyć..

W między czasie byłam jeszcze w Warszawie gdzie spędziłam cudowny weekend. Trochę pracy trochę rozrywki :)

Prowadzę 2 projekty wnętrz. Kuchnię oraz całe mieszkanie. Do tego niedługo sesja rodzinna, w miedzy czasie robiłam zdjęcia na chrzcinach mojej bliskiej koleżanki. Znaczy nie jej tylko dziecka :)

 

Teraz już się w miarę unormowało.. mam nadzieję , ze znajdę czas na jakies jesienne sesje :)

 

pozdrawiam Was..


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Wakacje w cieniu choroby

piątek, 11 października 2013 10:26

We wrześniu udało nam się wyrwać kilka dni i wyjechać na wyczekany urlop..

Nie mieliśmy zbytniego wyboru , bo goniły nas terminy..Padło na Djerbe wyspę Tunezyjską. Wakacje jak wakacje zawsze fajne, ale.. lecąc "tam" w samolocie było bardzo zimno a byliśmy już lekko przeziębieni więc się doprawiliśmy i pierwsze dni były z katarem i bólem głowy.. Jak przeziębienie minęło dopadła mnie "zemsta pustyni" i trzymała aż do dnia wyjazdu.. Tak więc z naszych tygodniowych wakacji niewiele zyskałam..

Co było fajne, pływaliśmy na skuterach wodnych i bardzo mi się to podobało, pomimo iż wpadłam do wody na pełnym morzu.. Na szczęście miałam kamizelkę doprze zapiętą bo przy tej prędkości bym z niej wyfrunęła gdyby była luźniej zapięta. Na pełnym morzu widzieliśmy przepiękną błękitna lagunę i delfiny .. Cudowny widok.. żałuje , ze nie mam zdjęć (jak każdy fotograf) nie brałam aparatu bo nie byłby bezpieczny..

 

Poniżej kilka zdjęć urlopowych :)

 

DSC_0009na2.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DSC_0029na2.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

DSC_0042na.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

DSC_0093na.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

DSC_0118na.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DSC_0150na.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DSC_0185na.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

DSC_0193na.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DSC_0220na.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DSC_0230na.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DSC_0298na.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DSC_9917na.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DSC_9928na.jpg

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (1) | dodaj komentarz